poniedziałek, 25 marca 2024

Etude aux Roses: Reine Lucia #2 - finał

 

Cześć :)

Pamiętacie jak pokazywałam Wam niedawno nowo rozpoczęty haft? Tak się składa, że jest już skończony :) Skorzystałam z wolnego czasu w trakcie ferii zimowych, i tak jakoś wyszło, że nie mogłam się oderwać od wyszywania.

A tak te piękne żółte róże prezentują się w całości.

Krzyżyki stawiały się tak naprawdę same. Bardzo lubię tę serię za jej prostotę i brak przekombinowania. Po prostu chce się haftować kolejne wzory.



Na pewno zdecyduję się na jeszcze jeden wzór. Może na dwa, jeśli miejsce na ścianie mi na to pozwoli :)


Dane techniczne:

  • wzór autorstwa Veronique Enginger
  • materiał: Len obrazkowy 30 ct w kolorze kości słoniowej (nr 101)
  • mulina DMC: 19 kolorów
  • haft dwiema oraz jedną nitką muliny co dnie nitki osnowy
  • kontury wykonane jedną nitką muliny

Do kolejnego napisania :)

9 komentarzy:

  1. Piękny haft :)
    Prześliczne są te róże. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria jest fantastyczna. Róże wyszły pięknie.
    Mam za sobą tulipany i na pewno na tym nie poprzestanę. Tylko... Właśnie. To miejsce na ścianie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny haft Ewuniu, a róże to bardzo lubiany motyw. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Seria cudowna, a Twoje żółte róże wspaniałe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne róże. Bardzo lubię tą serię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze powiedziawszy nigdy mnie z tej serii akurat te róże nie zachwycały ale chyba zmienię zdanie, bo wyszły przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne i tak szybko Ci poszło. Ja się jeszcze nie zabrałam za swoje i coś mi z nimi nie po drodze, ale jak piszesz, że tak łatwo szło, to może się zmotywuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń